Ten zwierzak na gałęzi chyba by się z niej spieprzył gdyby siedział tam w takiej pozycji Aaaaa jeśli to jest woda to zrób ładne odbicia roślinności i tego węża
No u mnie to w sumie trochę taka duuuupa, mam do napisania pracę dyplomową, czasu niewiele, a roboty w **uj. Ech, czemu ja jestem tak leniwy? A, do pracy przydałoby się też pójść, bo kasa schodzi szyyyyybko... Tak poza tym to jeszcze forever alone, tylko ja i moje ołówki, true love forever ;__; Dobra, już Ci się tak w skrócie wyżaliłem, teraz Ty mi się możesz wyżalić/pochwalić czy u Ciebie lepiej :3
a ja już jestem chyba forver not alone ... myślałam, że nikt nie zniesie mojego charakteru a tu niespodzianka. Na dodatek całkiem ładne, wysokie i duże ... i już 3ci rok Rzadko za to rysuje ;/
Poza tym, jakoś to leci, studiuje sobie grzecznie i kulturalnie chociaż na 'chiński temat' lepiej żebym się nie wypowiadała bo będzie mniej kulturalnie.
Eeee tam, jak kiedyś jeszcze gadaliśmy to chyba nie było tak źle z Twoim charakterem... Możesz się wypowiedzieć na "chiński temat", nie musi być kulturalnie.
Tak codziennie to bywam dosyć trudna. Nie każdemu może się to podobać ^^"
A przejebanych mam nauczycieli od chińskiego, pokurwiona żółta rasa, zawsze mnóstwo stresu wokół ich przedmiotów. ;/ Jeden pan sobie przegina nawet aż za bardzo, jak sie mam kurwa nauczyć słuchania jak nie robimy słuchania a powinniśmy ;/ Wiesz jeszcze uczelnia sprowadza sobie byle kogo z ulicy (to działa w dwie strony, tam garną się do białych żeby uczyli angielskiego, występowali w reklamach itp) i uważają że ten ktoś umie uczyć tylko dlatego, że to jego ojczysty język. Góóówno prawda.
No cóż, nikt nie powiedział, że życie z kobietą będzie proste i kolorowe :3 No to przejebane, też mi się zdarzali nauczyciele, którzy za **uja uczyć nie potrafili, płacz i zgrzytanie zębów ;__;
Tzn wiesz, bardzo bolą te przedmioty, że za cholerę nie idzie samemu dać rady jak słuchanie np. reszta jest jeszcze do ogarnięcia nawet jak uczy popapraniec. Ale cóż, bardzo chcę dalej masterować ten język.
Dobra, już Ci się tak w skrócie wyżaliłem, teraz Ty mi się możesz wyżalić/pochwalić czy u Ciebie lepiej :3
Rzadko za to rysuje ;/
Poza tym, jakoś to leci, studiuje sobie grzecznie i kulturalnie chociaż na 'chiński temat' lepiej żebym się nie wypowiadała bo będzie mniej kulturalnie.
Możesz się wypowiedzieć na "chiński temat", nie musi być kulturalnie.
A przejebanych mam nauczycieli od chińskiego, pokurwiona żółta rasa, zawsze mnóstwo stresu wokół ich przedmiotów. ;/ Jeden pan sobie przegina nawet aż za bardzo, jak sie mam kurwa nauczyć słuchania jak nie robimy słuchania a powinniśmy ;/
Wiesz jeszcze uczelnia sprowadza sobie byle kogo z ulicy (to działa w dwie strony, tam garną się do białych żeby uczyli angielskiego, występowali w reklamach itp) i uważają że ten ktoś umie uczyć tylko dlatego, że to jego ojczysty język. Góóówno prawda.
No to przejebane, też mi się zdarzali nauczyciele, którzy za **uja uczyć nie potrafili, płacz i zgrzytanie zębów ;__;
Tzn wiesz, bardzo bolą te przedmioty, że za cholerę nie idzie samemu dać rady jak słuchanie np. reszta jest jeszcze do ogarnięcia nawet jak uczy popapraniec.
Ale cóż, bardzo chcę dalej masterować ten język.
ale dzięki za hinta odnośnie odbicia - coś się pokombinuje