[x]

deviantART

 

troche kontrowersji

Wed Jul 2, 2008, 5:50 AM
Nie uważacie, że ratowanie wcześniaków na siłę, leczenie za wszelka cenę, podtrzymywanie życia mimo cięzkich chorób jest tak do konca okej? Czy przypadkiem nie czynimy kolejnych pokoleń coraz słabszymi gdy nie wystepuje selekcja naturalna i przekazujemy wadliwe geny dalej i dalej?...

mam apetyt na Wasze opinie :>

  • Mood: Sunny Mood
  • Listening to: do ya think i'm sexy
  • Playing: gta 4 :}

Devious Comments

love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 1 1

Masz rację. Bynajmniej wg mnie. Może dla innych to trochę chłodne spojrzenie, ale bardzo realistyczne na dziś. Niech natura sama decyduje, lekarze rozumiem od czego są, ale czasami zbyt pewnie się czują i bawią w Bogów. Jak usłyszałam w jakimś reportażu 'j medycyna już pozwala na tyle uratować 300 coś gramowe dziecko a nie 400' tsa.

--
Simple - I hate myself and I want to die!
A ja jestem łakoma na Twoją ;>

(P.S. - trochę się spisałam, przepraszam |D')

Nie wrzuciłabym wszystkich tych spraw do jednego worka. Ratowanie wcześniaków - jak dla mnie okej, jeśli później dziecko ma szansę żyć normalnie. Ale jeśli ma żyć jak roślinka, podtrzymywane sztucznie przy życiu...

Właśnie to podtrzymywanie ludzi którzy już tak naprawdę nie żyją wzbudza we mnie sprzeciw. A z drugiej strony, dawno minął już czas, kiedy człowiek zostawiał sprawę do rozstrzygnięcia naturze. I ma coraz więcej możliwości, więc wydawałoby się, że niewykorzystanie tych możliwości do ratowania życia drugiego człowieka byłoby niemoralne.

Dla mnie niemoralne jest przytrzymywanie przy życiu kogoś, czyje życie jest wypełnione cierpieniem, na które nie można nic zaradzić, i kogoś, kto bez pomocy maszyn i innych ludzi nie potrafiłby już samodzielnie żyć (chodzi mi o utratę podstawowych funkcji życiowych). Co do tego ostatniego przypadku, chodzi mi raczej o skrajności, bo przecież możnaby powiedzieć, że tym samym skazałabym na śmierć tych którzy korzystają ze sztucznych nerek. Nie o to mi chodzi.

Trudno jednak byłoby postawić taką granicę - tych zostawić, a tych nie - żeby ci, którzy mają w tym interes, jej nie wykorzystywali w swoich celach. Myślę że każdą sprawę trzebaby było rozpatrzyć indywidualnie.
myślę że każdy rodzic chce za wszelką cenę ratować dziecko.. (no większość rodziców przynajmniej..) nie zależnie od tego czy ma zespół downa, jest wcześniakiem itp..itd.... ale myśle że w tym co piszesz jest racja.. no niby mają prawo by żyć ale taka jest natura ze jedno sie rodzi chore a drugie zdrowe... ratowanie na siłę jednostek nie potrafiących sobie później poradzić w społeczeństwie lub cierpiących potem przez całe życie wydaje mi sie ciut bezsensowne... i uważam że jak lekarz powie że dziecko urodzi sie upośledzone lub bez rączek i nóg to matka powinna mieć prawo do aborcji czy coś...
co do tej natury to nieźle ją oszukujemy... np. tym że leży sobie takie warzywko na oddziale i nigdy sie ma juz nei obudzić.. zanikają mięśnie a mózg nie pracuje... ale trzeba dalej przy życiu trzymać.. nie wolno temu człowiekowi skrócić cierpień... bezsensem jest to też że jak jakiś starszy człowiek bardzo cierpi nie można mu tych cierpień skrócić nawet jeśli ma takie życzenie...

--
.::: Archiwum X rlz :::.

jestem ufok i żelkożerca xD :jarklarge:
ja ejstem wczesniak :> mialam jeden punkt w skali akbar czy jak to sie zwie... urodzilam sie bez skory :>

--
I'm Piemon in dA's Digimon Crew

Help me improve and critique my art :heart:

:blackrose:
Słuchaj, uratowanie wcześniaka to potem długie szprycowanie lekami.
Nastę;pnie dzieciak mimo wszystko jest słaby, jego organizm nigdy nie bedzie tak dobry jak tego co sie urodzil z wagą 3,5 kg. Na starcie ma mniej lecz...
potem samo chce założyć rodzine... i jest bardzo, bardzo duza szansa na to ze bedzie mialo dziecko słabsze. słabsze ze słabszym i w sumie gatunek ludzki bedzie delikatny jak jajko na krawędzi wieżowca.

Mam nadzieje, że szybko poznamy lepiej gentyke bo sie nie zanosi na dobre rzeczy w tym świecie.

--
and I am singing nanana
I co, chorobska lapia Cie czesciej od innych czy cos w tym stylu? o3o

--
when hell is full
the dead will walk the earth.

avatar made by ~cleopata :heart: c:

:jackdirt: bransoletki z muliny 8DD :gummybear:
nie, wszystko jest ok :> tylko alergie mam i wysypki czesto xD

--
I'm Piemon in dA's Digimon Crew

Help me improve and critique my art :heart:

:blackrose:
a widzisz |DD ale nawet nie-wczesniaki niektore to maja...

--
when hell is full
the dead will walk the earth.

avatar made by ~cleopata :heart: c:

:jackdirt: bransoletki z muliny 8DD :gummybear:
Wiesz co, kiedyś nie było czegoś takiego jak np operacje w łonie matki czy coś i bynajmniej nie chodzi mi tu o słabo rozwiniętą medycynę, tylko o to, że jeżeli dziecko jest słabe, to oczywistym jest, że będzie takie przez całe życie i przekaże przy okazji te wady swojemu potomstwu.
Ja uważam, że nie ma co utrzymywać przy życiu jednostek wybitnie słabych i niezdolnych do normalnego życia w społeczeństwie, bo jest to dla wszystkich ciężar. Nie ma co wysłuchiwać ckliwości o wadze ludzkiego życia i innych tego typu pierdół. Prawda jest taka, że jeśli ktoś nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować, od toalety, poprzez pracę na ambicjach skończywszy, ten nie ma prawa bytu zwłaszcza w dzisiejszym świecie.
Nie czarujmy się, ten kto nie potrafi przeżyć, zostanie zjedzony. Zresztą, nawet w naturze jak tak, że jeśli "rodzic" wyczuje, że jednostka jest słaba, to sami ją zabiją na rzecz silniejszych "dzieci" i nie ma w tym nic dziwnego.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że mam np autystyczne dziecko i muszę się nim opiekować przez całe życie aż do usranej śmierci, bo beze mnie nawet łyżeczki do ust nie przyłoży, a co potem ono zrobi same jak mnie np by zabrakło? Ludzie często nie biorą tej kwestii pod uwagę: co będzie potem jak mnie już zabraknie, kto się nim/nią zajmie itd..
Jeśli chodzi o ludzi starszych, prawda jest taka, że ci którzy zdają sobie sprawę z tego, że jest z nimi naprawdę ciężko i że nie da się już im pomóc, a tylko cierpią i przy okazji "zawadzają" wszystkim (nazwijmy rzecz po imieniu), i oni sami chcą eutanazji, to nie mogą jej otrzymać z powodu durnych przepisów.
Może i wydaje się to okrutne co piszę, ale to po prostu prawda.
Poza tym, słusznie zauważyłaś, że są przekazywane wadliwe geny. Jeśli nic się w tej kwestii nie zmieni to ludzie już w stanie embrionalnym będą mieli wszelkie wady wrodzone i będą umierać w wieku 20 kilku lat. Ja dziękuję za takie coś.

--
My journey's over I'm standing on the edge
And close my eyes to this world of lies..

My will is broken it's the end of all my dreams
My soul yearns for the valley of the queens..

Journal History

Site Map