Nie uważacie, że ratowanie wcześniaków na siłę, leczenie za wszelka cenę, podtrzymywanie życia mimo cięzkich chorób jest tak do konca okej? Czy przypadkiem nie czynimy kolejnych pokoleń coraz słabszymi gdy nie wystepuje selekcja naturalna i przekazujemy wadliwe geny dalej i dalej?...
mam apetyt na Wasze opinie :>
- Mood:
Sunny Mood - Listening to: do ya think i'm sexy
- Playing: gta 4 :}
Devious Comments
--
Simple - I hate myself and I want to die!
(P.S. - trochę się spisałam, przepraszam |D')
Nie wrzuciłabym wszystkich tych spraw do jednego worka. Ratowanie wcześniaków - jak dla mnie okej, jeśli później dziecko ma szansę żyć normalnie. Ale jeśli ma żyć jak roślinka, podtrzymywane sztucznie przy życiu...
Właśnie to podtrzymywanie ludzi którzy już tak naprawdę nie żyją wzbudza we mnie sprzeciw. A z drugiej strony, dawno minął już czas, kiedy człowiek zostawiał sprawę do rozstrzygnięcia naturze. I ma coraz więcej możliwości, więc wydawałoby się, że niewykorzystanie tych możliwości do ratowania życia drugiego człowieka byłoby niemoralne.
Dla mnie niemoralne jest przytrzymywanie przy życiu kogoś, czyje życie jest wypełnione cierpieniem, na które nie można nic zaradzić, i kogoś, kto bez pomocy maszyn i innych ludzi nie potrafiłby już samodzielnie żyć (chodzi mi o utratę podstawowych funkcji życiowych). Co do tego ostatniego przypadku, chodzi mi raczej o skrajności, bo przecież możnaby powiedzieć, że tym samym skazałabym na śmierć tych którzy korzystają ze sztucznych nerek. Nie o to mi chodzi.
Trudno jednak byłoby postawić taką granicę - tych zostawić, a tych nie - żeby ci, którzy mają w tym interes, jej nie wykorzystywali w swoich celach. Myślę że każdą sprawę trzebaby było rozpatrzyć indywidualnie.
co do tej natury to nieźle ją oszukujemy... np. tym że leży sobie takie warzywko na oddziale i nigdy sie ma juz nei obudzić.. zanikają mięśnie a mózg nie pracuje... ale trzeba dalej przy życiu trzymać.. nie wolno temu człowiekowi skrócić cierpień... bezsensem jest to też że jak jakiś starszy człowiek bardzo cierpi nie można mu tych cierpień skrócić nawet jeśli ma takie życzenie...
--
.::: Archiwum X rlz :::.
jestem ufok i żelkożerca xD
--
I'm Piemon in dA's Digimon Crew
Help me improve and critique my art
Nastę
potem samo chce założyć rodzine... i jest bardzo, bardzo duza szansa na to ze bedzie mialo dziecko słabsze. słabsze ze słabszym i w sumie gatunek ludzki bedzie delikatny jak jajko na krawędzi wieżowca.
Mam nadzieje, że szybko poznamy lepiej gentyke bo sie nie zanosi na dobre rzeczy w tym świecie.
--
and I am singing nanana
--
when hell is full
the dead will walk the earth.
avatar made by ~cleopata
--
I'm Piemon in dA's Digimon Crew
Help me improve and critique my art
--
when hell is full
the dead will walk the earth.
avatar made by ~cleopata
--
I'm Piemon in dA's Digimon Crew
Help me improve and critique my art
Ja uważam, że nie ma co utrzymywać przy życiu jednostek wybitnie słabych i niezdolnych do normalnego życia w społeczeństwie, bo jest to dla wszystkich ciężar. Nie ma co wysłuchiwać ckliwości o wadze ludzkiego życia i innych tego typu pierdół. Prawda jest taka, że jeśli ktoś nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować, od toalety, poprzez pracę na ambicjach skończywszy, ten nie ma prawa bytu zwłaszcza w dzisiejszym świecie.
Nie czarujmy się, ten kto nie potrafi przeżyć, zostanie zjedzony. Zresztą, nawet w naturze jak tak, że jeśli "rodzic" wyczuje, że jednostka jest słaba, to sami ją zabiją na rzecz silniejszych "dzieci" i nie ma w tym nic dziwnego.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że mam np autystyczne dziecko i muszę się nim opiekować przez całe życie aż do usranej śmierci, bo beze mnie nawet łyżeczki do ust nie przyłoży, a co potem ono zrobi same jak mnie np by zabrakło? Ludzie często nie biorą tej kwestii pod uwagę: co będzie potem jak mnie już zabraknie, kto się nim/nią zajmie itd..
Jeśli chodzi o ludzi starszych, prawda jest taka, że ci którzy zdają sobie sprawę z tego, że jest z nimi naprawdę ciężko i że nie da się już im pomóc, a tylko cierpią i przy okazji "zawadzają" wszystkim (nazwijmy rzecz po imieniu), i oni sami chcą eutanazji, to nie mogą jej otrzymać z powodu durnych przepisów.
Może i wydaje się to okrutne co piszę, ale to po prostu prawda.
Poza tym, słusznie zauważyłaś, że są przekazywane wadliwe geny. Jeśli nic się w tej kwestii nie zmieni to ludzie już w stanie embrionalnym będą mieli wszelkie wady wrodzone i będą umierać w wieku 20 kilku lat. Ja dziękuję za takie coś.
--
My journey's over I'm standing on the edge
And close my eyes to this world of lies..
My will is broken it's the end of all my dreams
My soul yearns for the valley of the queens..
Previous Page12345...Next Page